2023-11-16

HOSTIA - "Trasa Hostia / Las Trumien / MAG 2023" // Kuźnia Klub // Bydgoszcz 2023























Hostia, Las Trumien i MAG – koncert w Bydgoszczy

Listopad uraczył fanów mocnego grania dwiema interesującymi trasami polskich formacji. Jedna z furią przetoczyła się przez polskie kluby, druga nieco skromniejsza obejmowała 6 polskich miast również elektryzując wielbicieli cięższych brzmień.

Klub Kuźnia nad swoim szyldem umieścił dumną datę początków klubu z 1994 roku. Ciężko uwierzyć, ale faktycznie lokal mimo, że estetycznie i klimatycznie bardzo się zmienił – działa już nieprzerwanie niemal trzydzieści lat. Przez te trzy dekady koncertów odbyło tam się sporo, jednakże scena tuningowi w żaden sposób nie uległa. Najlepiej przestrzeń wnęki znajdującej się na końcu klubu obrazuje anegdota przytaczana przez lokalsów o tym, jak to muzycy Anathemy zahaczali głowami o sufit podczas koncertu w 2000 roku.


W sobotni listopadowy wieczór w bydgoskiej Kuźni odbył się wyjątkowo kameralny i skupiony metrażowo koncert trzech formacji, które mocno zaznaczyły swoją obecność na polskiej scenie. Hostia, Las Trumien i MAG musiały pomieścić swoją dziką energię bądź też klimatyczną magię na scenie bardzo przytulnej metrażowo, która jeszcze mniejsza się wydawała tonąc w krwistym mroku.

Mimo daleko posuniętej ascezy produkcyjnej i wizualnej sceny, gdzie reszta klubu była lepiej oświetlona niż to konkretne miejsce gdzie powinna skupiać się uwaga publiczności, okazało się że Kuźnia wygrała nagłośnieniem koncertu, dźwięk serwowany był doskonale.

Warszawska Hostia istniejąca od 2017 roku, promuje swój trzeci album studyjny „Nailed” z 2022 roku, a składa się z ekscytująco prezentujących się pseudonimów St Sixtus I czyli znanego dobrze głosu pana Pacha, który zwykł prezentować imponującą rogaciznę na klacie w Vedonist czy None, St Anacletusa – gitary Lostbone, basisty St Xyxtusa i perkusisty St Evaristusa. Jakby nie patrzeć – wszyscy święci.

Wyśpiewujący radosne piosenki o miłości w formie zipów – Nightwish made in Poland tym razem bez Siotrzyczki Berci na scenie – za jedyną ale za to efektowną dekorację służyła szaleńcza mimika i dzika ekspresja Sixtusa, ubarwionego stułą w biskupim kolorze, srogością pozostałej części ekipy i czerwienią zalewającą scenę.

Szkoda wielka że Bercia tym razem nie zaszczyciła bydgoskich fanów swoją obecnością, bo setliście wieczoru jak najbardziej się pojawiła. Być może niedyspozycja spowodowana dekapitacją zaszkodziła z opóźnieniem, lub też siostrzyczkę mimo skromnej bardzo anatomii przytłoczyła nagła i ogromna sława po występie na dużej scenie aleksandrowskiego festiwalu.

Trudne zadanie dla Hostii – całą typową dla formacji energią i dynamikę wygenerować na niewielkim kwadraciku sceny i rzucić tym wszystkim w bardzo spodziewającą i wyczekującą niecierpliwie publikę.

Z ostatniego wydawnictwa zaprezentowano utwory „The Return of the Living”, „Stone in the Throat”, „Sister Bernadette”, kipiące szczerą miłością „Zajebię cię”, „Siberian Werewolf”, „Poison Leader”, uprzejme „Polish Black Metal Makes Me Sleepy” oraz tytułowy „Nailed”. Starszy album „Carnivore Carnival” wybrzmiał miedzy innymi numerem tytułowym, póżniej „Slaves”, „Dance 4 Jesus”, „Witchfucker” a z pozostałych produkcji odegrano „War Puppets”, „Bury the Lies” czy „Bow to Me”. Ponad dwudziestopunktowa grindowa setlista, ledwo trzy kwadranse żeby się Hostią nacieszyć i pokicać radośnie – mało.

Ekipa pasjami wielbiona przez zastępy wierzących i niewierzących fanów – z kompletnie różnych pobudek jednakże, podająca bardzo dynamicznie i zwięźle przyjemną mieszankę death metalu i grindu zamknęła efektownie wieczorek taneczny pozostawiając ucieszone buźki fanów na placu boju.

Zarówno Hostię jak i MAGa dane było mi widzieć na dużej festiwalowej scenie – nie podlega wątpliwości, że rozmiar sceny w przypadku wszystkich trzech składów nie ma najmniejszego znaczenia, doskonale wypadają zawsze – istotne jest natomiast to że każda bez wyjątku występująca ekipa dała z siebie szczere i zaangażowane 100% mocy mimo niemalże ascetycznych warunków lokalowych rekompensowanych przynajmniej dobrym nagłośnieniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz