Furia, Zamilska, Owls Woods Graves i Krzta w Bydgoszczy
Bydgoski koncert w Fabryce Lloyda był drugim przystankiem na trasie. Na jednej scenie podczas jednego wieczoru wybrzmiał ciężki mathcore sludge’owców z Krzty, energetyczny black/punk chuliganów z Owls Woods Graves, techno Zamilskiej i jako grande finale black metal Furii.
𝗭𝗔𝗠𝗜𝗟𝗦𝗞𝗔 w Fabryce Lloyda
Natalia Zamilska chociaż zaszeregowana jest jako techno, industrial i teoretycznie odstaje stylistycznie od zestawu – nadal mamy do czynienia z mocą i dynamiką metalowej ekstremy – jak chociażby na ostatnim albumie „Uncovered”. Elektronika i jeden człowiek na scenie, dekorowanej tylko wizualizacjami i ekspresją Natalii. Widać było, że spora grupa osób koncert zalicza właśnie ze względu na industrial Zamilskiej, należąc do bazy fanów tego rodzaju atrakcji – ci też najwydatniej krzyczeli „głośniej” – bo faktycznie poziom dźwięku i moc na początku występu był przytłumiony i po dawce od OWG wypadło to ciszej znacznie.Bardziej konserwatywna część publiczności, która najwyraźniej nie rezonowała z serwowanym brzmieniem – po odsłuchaniu części koncertu poszła sobie z piwem w ręku zwiedzać namiot pod klubem wykorzystując czas przed wejściem Furii na scenę towarzysko.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz